Dołącz do nas
 
Zobacz wszystkich »
Jesteś tutaj: Strona główna » »

« Powrót

Data dodania: 17-04-2013
Lubię to! Jeszcze nikt tego nie polubił.

Image598b3e

Z zainteresowaniem szukam naturalnych przynęt i zanęt, które sami możemy wytworzyć i pozyskać. Zainteresował mnie czerowny robak, o którym chyba powoli zapominamy. W dobie kulek, pelletu, zanęt dostępnych na każdym kroku powinniśmy przyponieć sobie o tak skutezcnych przynętach jakimi są czerwone robaki.

Opis czerwonego robaka "dżdżownica"

Jedna z najbardziej znanych nam przynęt wędkarskich.

Jeśli chodzi o wszechstronność zastosowań, nie ma sobie równej. Bierze na nią wiele ryb, nie wyłączając dużych drapieżników, choć np. szczupaki zwykle przypadkowo. Główny rywal biały robak ma kilka plusów. Czerwony robak jako przynęta jest bardziej sezonowa: słabsze wyniki daje latem, zwłaszcza w wodach stojących. Nie tak dostępna w dużych ilościach, mniej żywotna.

Dłuższa jest droga od chwytanego końca do grotu haczyka i z zacięciem trzeba trochę poczekać i wyczuć odpowiedni moment. Istnieje kilka odmian dżdżownic, różniących się skutecznością, sposobem uzyskiwania, zastosowaniem. Najmniej atrakcyjne są robaki kopane, koloru

przeważnie szarego i zielonkawego. Ich względną obfitość w niektórych okresach, np. podczas orki, można wykorzystać stosując je do nęcenia. Na haczyk

nadają się raczej czerwonawe, występujące w niektórych rodzajach gleb. Robaki czerwone dawniej wydobywało się spod kompostu, stert nawozu, odchodów zwierzęcych. Stąd ich wdzięczne nazwy w rodzaju gnojaki czy podobnych. Obecnie są powszechnie dostępne w sklepach.

Jak samemu wyhodować czerowne robaki?

Kto rozporządza skrawkiem ogródka, może sobie z pożytkiem zapewnić

stałe ich źródło w postaci niewielkiego kompostownika. Odpadki kuchenne, obierki, zielska trzeba usypać w warstwę kilku, najwyżej kilkunastocentymetrową.

Przykryć ją kratą drewnianą lub plecionką trzcinową, na niej zaś położyć warstwę torfu z gliną. Ma ona utrzymywać wilgoć. Dobrze jest wpuścić trochę dżdżownic ale i bez tego wkrótce się pojawią. Do zbierania wystarczy zwykle unieść kratę, pod której listwami będą się gromadziły. Jeśli okaże się za mało, trzeba obrócić trochę torfu.Do hodowli może również posłużyć doniczka z ziemią w piwnicy.

Jak obchodzić się z czeronym robakiem na łowisku?

Na łowisko przenosimy je w płóciennym woreczku albo w pudełku z ziemią lub piaskiem. Pokrywka musi być zaopatrzona w otworki wentylacyjne.

Na niektóre ryby, np. karpie, doskonałą przynętę stanowi pęczek czerwonych robaczków.

Kiedy stosować czerwone robaki?

Latem, które w ogóle nie jest dobrą porą na stosowanie dżdżownic (choć lin i duże leszcze nie robią sobie w tym

względzie przerwy i biorą na nie przez cały sezon), lepiej sprawdzają się sztuki niewielkie, do 5 cm długości.

Robaki kompostowe można zastąpić dżdżownicami kalifornijskimi, hodowanymi przemysłowo jako produkt uboczny przy

wytwarzaniu humusu. Dostępne we wszystkich sklepach z przynętami wędkarskimi, są dla ryb nieco mniej atrakcyjne niż zwykłe czerwone robaki.

Rosówki,

Są to największe z dżdżownic, żyją w glebie

pastwisk, zagród, trawników, przydrożnych nieużytków. Ich obecność można poznać po charakterystycznych, kilkumilimetrowej średnicy otworkach w ziemi.

Często są otoczone lub przykryte małymi grudkami rozdrobnionej gliny, a z niektórych wystają nie do końca wciągnięte liście, opadłe z pobliskich roślin. Wydobywanie rosówek z plątaniny korzeni traw, gdzie spędzają dnie, byłoby zbyt żmudne. Toteż najchętniej łapie sieje z powierzchni ziemi, na którą wychodzą nocą, po deszczu albo kiedy kładzie się rosa. W czas suszy można je do wychylenia się skłonić, obficie zlewając wodą miejsca, w których podejrzewamy ich obecność. Wysunięte na zewnątrz stanowią zdobycz łatwiejszą, ale bynajmniej nie łatwą. Płoszą je wszelkie odgłosy, nawet szmer

cichych kroków, a także mocniejsze światło. Na sygnał niebezpieczeństwa chowają się błyskawicznie do norek, co znakomicie im ułatwiają ogonki, którymi

stale pozostają zaczepione w swych korytarzykach. Łapanie wymaga ostrożnego posuwania się z niezbyt silnie świecącą latarką.

Na karpie, liny, duże okonie najbardziej nadają się osobniki średniej wielkości - około 10 cm w stanie spoczynku.

Zakłada się je po jednym, przekłuwając kilkakrotnie haczykiem dość dużym: nr 8, 6

czasem nawet większym. Okonie średniej wielkości lepiej biorą na kawałki

rosówek, płocie - na same ogonki. Haczyk musi być w tym wypadku odpowiednio mniejszy. Większe rosówki, albo

jeszcze lepiej pęczki średnich, nadają się raczej na ryby w rodzaju suma lub węgorza.

Zamiast czerwonego?

Czerwone robaki można zastąpić dżdżownicami kalifornijskimi dostępnymi w sklepach wędkarskich, a zamiast rosówek stosuje się tzw. dendrobeny, hodowane przemysłowo.

źródła: wikipedia.org, Wędkarstwo Nowoczesne - S.Stupkieicz

Image598b3e

image598b3e

Imagef90f2a

imagef90f2a


Autor:
Oceń wpis:
 
(Aktualna ocena: 5 - ilość ocen: 1)



Komentarze

Dodał: Heniu49 dnia 2013-05-12 19:09:50

Lubię to! Jeszcze nikt tego nie polubił.

Dzięki za instrukcję hodowli !!!!

 

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany (Logowanie / jeśli nie masz konta Rejestracja)
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Polityka prywatności »